Szminka to mroczna historia kryminalna, rozgrywająca się współcześnie w mieście, które nie zostaje ani razu nazwane, ale jest łatwo rozpoznawalne na obrazkach. Opowiada o zbrodni popełnianej w mrocznym zaułku przy pomocy noża i tej drugiej – dokonywanej przy pomocy słów, oskarżeń, insynuacji i psychicznego maltretowania ofiary” – tak w zarysie wygląda scenariusz komiksu Jerzego Szyłaka streszczony przez autora. Nad ilustracjami pracuje Joanna Karpowicz.

Bohaterem Szminki jest policjant, który za wszelką cenę pragnie schwytać i ukarać potwornego zbrodniarza… Sytuacja wyjściowa jest prosta: zbrodnia i kara. Motywacje kierujące postępowaniem bohaterów jednak wcale proste nie są. Na kartach opowieści możemy zobaczyć drastyczne sceny, ukazujące potworne zbrodnie. Najstraszniejsza jednak jest ta, której nie można zobaczyć.

Szminka jest pierwszą częścią trylogii (dwie pozostałe noszą tytuły Szelki i Szalik), której główne wątki skupiają się wokół postaci policjanta i prowadzonego przezeń śledztwa. W kolejnych odsłonach dramatu na scenę wkraczają kolejne postacie i pojawiają się nowe problemy. Koszmar zamienia się w komedię (obyczajową). Oskarżyciel zostaje oskarżonym, wróg przychodzi z pomocą w biedzie, następują zaskakujące zwroty akcji – jak to w komiksie. W rzeczywistości jednak nie było dotąd komiksu, który w podobny sposób prezentowałby psychologiczne portrety postaci i opowiadał o sprawach intymnych i drastycznych…

Jerzy Szyłak

Więcej o debiucie komiksowym Joanny Karpowicz