Calle 54 to 12 utworów, które wykorzystano w filmie noszącym ten sam tytuł. Zarówno film jak i płyta są hołdem złożonym twórcom i kontynuatorom stylu, który określa się obecnie mianem latin jazzu. Pierwszych latynoskich inklinacji można się doszukać w kompozycjach jazowych pochodzących z początku XX wieku. Za „ojca” latin jazzu uważa się Mario Bauzę – dyrektora muzycznego Machito Orchestra.
Lata 60. to prawdziwa eksplozja bossa novy, samby, rumby i wielu innych odmian muzyki latynoskiej dokooptowanej do jazzu. Z tego połączenia powstała prawdziwie wybuchowa mieszanka.
Sukces latin jazzu jest wynikiem talentu i pracy wielu doskonałych muzyków. To już kilka pokoleń artystów latynoskich. Im poświęcony jest film i płyta.
Na krążku mamy takie znane nazwiska jak Paquito D’Rivera, Chucho Valdes, Gato Barbieri czy Tito Puente oraz kilkoro muzyków, którzy choć znani tylko wąskiemu gronu jazzfanów, mają duży wkład w rozwój tego stylu – m.in. Chano Dominguez czy Chico O’Farrill.
Płytę rozpoczyna kompozycje D’Rivery: Panamericana. Tytuł doskonale oddaje charakter muzyku umieszczonej na krążku. Latin jazz kojarzy się zazwyczaj z Kubą i Brazylią, a nie jest to prawdziwy obraz. Ten styl to również elementy hiszpańskiego flamenco (Oye como viene), karaibskich rytmów, afrykańskich korzeni.
Te 12 utworów nie może oczywiście w pełni zaprezentować wszystkich odcieni latin jazzu. Mimo to, zamieszczone kompozycje zostały wybrane w sposób bardzo profesjonalny. Album wart uwagi, a muzyka…..po prostu pycha.
Chrysalis 2001
Mariusz Gregorowicz