3 grudnia o godzinie 19:00 w Centrum Kultury „Zamek” w Poznaniu w ramach cyklu „Zobaczyć pisarza” odbędzie się promocja najnowszej powieści Mariusza Sieniewicza „Czwarte niebo”. Wieczór autorski poprowadzi Marcin Jaworski.

Debiutancką powieścią „Prababka” Mariusz Sieniewicz rozbudził apetyty czytelników i recenzentów. Kolejną – „Czwarte niebo” – zaczyna je zaspokajać. W jednej książce autor mieści powieść pokoleniową, na którą wszyscy czekamy, prozę małych ojczyzn, nutę publicystyczną oraz prozę inicjacyjną – mówi Ewa Dobosiewicz, redaktor działu książki „Pro Arte”.

MARIUSZ SIENIEWICZ O POZNANIU: Wstyd się przyznać, ale tak się życie potoczyło, że nigdy nie byłem w Poznaniu i dopiero teraz nadarza się okazja, by po raz pierwszy poznać to miasto i ludzi bliżej. Kiedyś w czasie jakiejś długiej podróży, pociąg zatrzymał się na dworcu i zapamiętałem rozgwieżdżone niebo z neonem „Poznań”. Moja wiedza jest bardziej gazetowo-literacka: giganci tej miary, co Balcerzan, Śliwiński, Przybylski, Czapliński, dawny „Nowy Nurt”, „Gazeta Malarzy i Poetów”, obecnie „Czas Kultury” i „Pro Arte”. Aha, i Malta, i zagłębie hip-hopu, rzecz jasna. Wiem też, że macie rynek o intrygującej nazwie „Łazarz”, który przywodzi na myśl stare, chrome Zatorze z mojej powieści oraz rogale marcińskie z białym makiem. Jednak pierwsze skojarzenie to neon, nocne, rozgwieżdżone niebo, a pod nim ogromna wyspa świateł, zatapiająca się w czerni i stukocie pociągu.

MARIUSZ SIENIEWICZ O POWIEŚCI: Jak napisałem na okładce „Czwartego nieba” , mam już dość cynizmu, literackiego i ludzkiego, który rozrasta się wokoło, i w którym sam uczestniczę z rozdziawioną gębą. Mam dość narcyzmów i plastikowych buntów. Z tej złości powstała opowieść o człowieku, który odrzuca wyścig szczurów, odrzuca zradykalizowane postawy ideologiczne, poszukując wewnętrznego „nieba sensów”. Jednak patologiczna skłonność do mitologizowania świata skazuje go na porażkę — fałsz udaje pępowinę prawdy, realność wykrzywia się w grymasie snu. Co miało być „niebem” staje się „piekłem sensów” — wolność prowadzi w obłęd, Bóg i Szatan okazują się szantażem pamięci i lęku przed pustką, a codzienność rodzi nędzę agresji… Jednocześnie ta książka jest moją wiarą w święte i śmiertelne Ciało kobiety. Jest ucieczką od mizoginistycznych zapędów tradycyjnej kultury w stronę magii i „ocalających” czarownic, które spotyka się na co dzień. I owe czarownice toczą walkę w psychice głównego bohatera z osobowym, męskim Szatanem. Zwycięstwo stoi pozornie po stronie tego drugiego… Swoje zaangażowanie, o którym tyle się teraz mówi, nazwałbym zaangażowaniem egzystencjalnym. Gardzę ideologią, polityką, konsumpcją, które zwarły się w żelaznym uścisku na szyjach wielu młodych ludzi. A wtedy oddech, oddech życiowy jest bardzo, bardzo paranoidalny.

Wieczór promocyjny powieści „Czwarte niebo” połączony zostanie z dyskusją o młodym czasopiśmiennictwie, decentralizacji literatury oraz sposobach na promocję. W dyskusji udział wezmą przedstawiciele czasopism młodoliterackich, m.in. „Portretu” i „Pro Arte”.

MARIUSZ SIENIEWICZ ur. 1972 r., mieszka w Olsztynie, prozaik, krytyk literacki, eseista, współtwórca pisma literacko-kulturalnego „Portret”. W 1999 roku opublikował debiutancką powieść „Prababka”, w 2003 nakładem Wydawnictwa W.A.B. ukazała się powieść „Czwarte niebo”. Jego twórczość tłumaczono na język niemiecki, chorwacki, litewski, rosyjski. W „Gwiazdozbiorze” tygodnika „Przekrój” zaliczony do ósemki najbardziej obiecujących pisarzy młodego pokolenia.

Na spotkanie zaprasza STOWARZYSZENIE „INICJATYWA KULTURALNA PRO ARTE” założone w 2002 roku w Poznaniu. Zrzesza osoby związane z poznańską kulturą, m.in. skupione wokół czasopisma kulturalno-literackiego „Pro Arte”. W ramach działań stowarzyszenia zorganizowano: dwie edycje Poznańskich Spotkań Poetów. Muzyka do sensu, liczne spotkania autorskie, wieczory filmowe oraz spotkanie w ramach cyklu Zobaczyć pisarza.

Ewa Dobosiewicz – Pro Arte