Tomasz Bagiński i Jacek Dukaj pracują wspólnie nad nowym filmem. Po sukcesie 7-minutowej Katedry twórcy planują zrealizowanie pełnometrażowego filmu animowanego. Scenariusz na podstawie własnego opowiadania Ruch Generała pisze Jacek Dukaj. Tekst ma być gotowy wiosną przyszłego roku. Na razie treść nowej produkcji rozpisana jest na bloki fabularne. O wspólnych planach artystycznych twórcy opowiadali 27 listopada podczas spotkania w warszawskim Empiku.

„Kiedy napisałem pierwszą scenę filmu, Tomek zapytał – a ile to będzie kosztowało? 20 mln?” – śmieje się Dukaj. „Zaczyna się gigantyczną bitwą” – dopowiada Bagiński. „Pierwsze 10 minut zjadło nam cały budżet. Ale wiadomo – trzeba zacząć trzęsieniem ziemi”.

Rozmowy o budżecie są na razie czystą abstrakcją. „Od scenariusza do filmu jest długa droga” – wyjaśnia Bagiński. „Będziemy próbowali wejść z Ruchem Generała na rynek amerykański. Pracuję teraz nad krótkim filmem, który być może uda się pokazać na festiwalach międzynarodowych, a przy okazji można rozmawiać o filmie pełnometrażowym. Mając już gotowy scenariusz, a także trochę projektów, szkiców i rysunków, będzie nam dużo łatwiej ten pomysł sprzedawać. Ale to może potrwać. Chcielibyśmy zrobić z Ruchu Generała superprodukcję, coś, czego nikt w Polsce jeszcze nie robił, i nie należy się spodziewać, że to się uda zrobić w dwa miesiące. Może minąć 10 lat, zanim uda się to zrealizować.”

Różnice między opowiadaniem a scenariuszem będą olbrzymie. „To poszło lawiną od jakichś drobnych zmian technicznych, na przykład w filmie nie mogą występować długie monologi” – wyjaśnia Dukaj. „Wymusiło to zmiany fabularne w 2/3 w stosunku do opowiadania. Jest więcej wątków pobocznych, rozrosła się postać Zakraca”. „Solidnie się rozrosła” – dodaje Bagiński – „Obawiamy się, czy przypadkiem nie zostanie główną postacią tego filmu”. Dukaj widzi jeszcze jeden problem dotyczący konstrukcji filmu: „Dzisiejszy widz już jest tak wytrenowany w tych wszystkich schematach fabularnych, że niezależnie od treści, sam schemat podpowiada mu rozwiązanie. Chodzi o to, żeby go wykiwać w tym jego oczekiwaniu, w oparciu o inne schematy. To jest kłopot” – przyznaje pisarz. A da się jeszcze wyjść poza schematy? „Do schematów mniej utartych” – odpowiada Jacek Dukaj..

Obecnie Tomasz Bagiński pracuje nad krótkim, czterominutowym żartem filmowym Sztuka spadania. „Straszny hardcore” – ocenia fabułę Jacek Dukaj, który wymyślił tytuł nowej produkcji Bagińskiego. Zajawka trafiła na DVD z Katedrą. Ten ostatni film łatwiej dziś kupić w wersji cyfrowej w USA niż w Polsce. „Nakład wynosił 2,5 tys. egzemplarzy, a rozeszło się 2.400, ale planujemy dodruk 3 tys. sztuk przed Świętami Bożego Narodzenia” – poinformował Tomasz Bagiński. Kiedy słyszy, że łatwiej dziś kupić jego Katedrę w księgarni Amazon niż w kraju, śmieje się „Ale ta nasza jest tańsza!”

wodnica